Poradniki

Strategia kompletowania sprzętu (r.2009)

Wiele osób z kilkuletnim doświadczeniem w rekonstrukcji spoglądając na swoje zdjęcia z początków zabawy myśli sobie „teraz zaczął bym inaczej”.

Normalna sprawa, szkolne błędy popełnia każdy jednak mam nadzieję, że dzięki temu tekstowi kilka osób zaoszczędzi pieniądze i nerwy. Słowo jeszcze dla kobiet, tekst jest pisany pod kątem mężczyzn jednak jest jak najbardziej aktualny również dla was. Zasady szukania źródeł i przemyślanego doboru biżuterii można postawić na równi z kompletowaniem uzbrojenia (szczególnie, że często wydajemy tyle samo na broń co wy na błyskotki). Tyle tytułem wstępu bo nie ma co się rozpływać nad tematem =)

Koncepcja

Zanim zaczniemy cokolwiek rekonstruować trzeba stworzyć sobie koncepcję, wyznaczyć cel rekonstrukcji. Szczytem dobrego rozwiązania było by przygotowanie sobie najpierw dokumentacji historycznej, a dopiero potem realizowanie celów po kolei, ale jestem realistą 😉 Luźna koncepcja wystarczy. Zatem… wojownik z biednej wioski z hełmem po dziadku i biżuterią będącą łupem wojennym z wypraw na Ruś odpada. To nie fantasy. Koncepcja powinna składać się z określenia: statusu materialnego, odtwarzanego regionu i datowania. Tak sformułowana koncepcja uściśla nam czego możemy użyć do naszego stroju, a czego nie. Przykładowe koncepcje (dla ciężej myślących 😉 ),

  • Bogaty wojownik, środkowa Szwecja IX-X wiek,
  • „Średniego szczebla” wojownik, Pomorze X-XI wiek,
  • Niewolnik, południowa Norwegia IX wiek.

Różnica między tymi koncepcjami jest taka, że wojownik „średniego szczebla” nie będzie nosił kolczugi, nie będzie walczył mieczem i nie będzie miał bogato zdobionego wyposażenia. Bogaty wojownik natomiast powinien się tym charakteryzować. Jeżeli jeszcze nie dotarło to do kogoś, na początku zabawy (o ile nie masz wielkiego zapasu gotówki, choć wtedy też radzę się wstrzymać) nie da się prawidłowo skompletować ekwipunku bogatego wojownika, ba… ciężko jest z miejsca zrobić dobrze komplet „średniego szczebla”. Brak środków finansowych, wiedzy i rozeznania się w rzemieślnikach spowoduje pchanie się w „półśrodki” rozwiązania „przejściowe” i zbędne wydatki. Czyli prawie zawsze po prostu w mrok.

Pierwsza dobra koncepcja to zdecydowanie się na niewolnika lub biednego wolnego (jak kogoś godność boli =P). Powód jest prosty, mniej rzeczy do kupienia trudniej popełnić błąd i wpakować się w bezsensowne wydatki, a przez rok spokojnie można przygotować się merytorycznie do rozwinięcia stroju, znaleźć fajne zabytki, które będzie się chciało zrekonstruować.

Elementy wyposażenia

Dla ułatwienia sobie zadania cały sprzęt można podzielić na kilka grup, są to:

  • Strój cywilny – buty, spodnie, pas, koszula, tunika (w przypadku kobiet, 2 suknie i fartuch)
  • Ekwipunek „biesiadny” – micha, łyżka, kubek/róg
  • Narzędzia – nóż, osełka, krzesiwo itp.
  • Dodatki – biżuteria, krajki, płaszcz, futra
  • Ekwipunek bojowy – tarcza, broń, hełm, pancerz, rękawice

Na początku zabawy część z tego można sobie odpuścić całkowicie, a część mocno okroić. I tak dla przykładu potrzebne nam będą strój cywilny, ekwipunek biesiadny, z narzędzi jedynie nóż, dodatki można sobie całkowicie odpuścić, a ekwipunek ograniczyć. Ale o tym już piszę szerzej.

Strój cywilny

Wypada skupić się jedynie na prostych krojach. Buty można uszyć samemu tanim kosztem (patrz artykuł „recykling”), spodnie lniane lub wełniane, koszula lniana, tunika wełniana. Na materiały można zapolować w niskich cenach na allegro (w razie wątpliwości doradzić się kogoś bardziej doświadczonego, jeśli nikogo nie znacie ja zawsze chętnie pomogę). Pas możne być na początek z materiału (krajka na bardku), ale skórzany z kutą klamrą wcale nie jest dużym kosztem. Do tego jeszcze owijanice wełniane i strój jest.

Ekwipunek biesiadny

Łyżka, dłubana miska i kubek nie są drogie, ale bardzo często ludzie kupują tandetę =) Miski toczone, łyżki drewniane z supermarketu po 1,2zł i kubek w stylu fantasy, albo gliniany polewany szkliwem. Po co? Z tego wszystkiego rozumiem tylko zakup łyżek bo łyżki gubią się w tempie ekspresowym, ale to przynajmniej można je „obrobić ręcznie” żeby lepiej wyglądały. Miska ręcznie dłubana kosztowała mnie chyba 15zł, a kubek gliniany 25zł.

Ekwipunek bojowy

Każda ekipa ma swoje wymagania w tym zakresie, jednak zawsze na początek potrzebne są rękawice i hełm bo to pozwala na trenowanie, w następnej kolejności pancerz (tekstylny, przeszywanica lub wzmocniony kaftan, zależy od regionu odtwarzanego) i własna broń. Na początek wystarczy topór i tarcza, lub włócznia/topór dwuręczny. Jest to broń najtańsza jednak należy pamiętać o dwóch rzeczach. Po pierwsze prawidłowe osadzenie włóczni lub toporów nie jest sprawą prostą, a prawidłowe osadzenie jest niezbędne by replika nie stwarzała realnego zagrożenia (nie trzeba dużo wyobraźni by zobaczyć wirujący żeleziec topora lecący w publiczność bo ktoś użył słabego drewna lub źle osadził broń). Po drugie mimo, że tępa to dalej jest broń, a naszym celem jest używanie jej tak by nie zrobić nikomu krzywdy. Walka na wyjazdach wymaga intensywnego treningu, a szczególnie walka włócznią i toporem. Jest to broń bardzo niebezpieczna w niedoświadczonych rękach i niezwykle wymagająca w stosunku do użytkownika, najmniejszy błąd może kosztować kogoś utratę stawów, oka czy w najgorszym wypadku życia i jest to zagrożenie jak najbardziej realne. Ważne jest więc by trenować pod okiem doświadczonej osoby, a przynajmniej raz na jakiś czas spotykać się z tą osobą by ukierunkowała nas, oceniła postępy i skorygowała błędy.

Dodatki i narzędzia

Na ich kompletowanie przyjdzie czas po zebraniu wymienionych wyżej rzeczy. A zacząć najlepiej od futer i płaszcza. Biżuterię spokojnie odłożyć na następny sezon. Szczególnie, że w trakcie pierwszego sezonu możemy zmienić koncepcję rekonstrukcji, o ile wykroje ubrań są we wczesnym średniowieczu w miarę uniwersalne, o tyle biżuteria jest wyznacznikiem przynależności kulturowej. Wyznacznikiem dość drogim i czasem kłopotliwym w odsprzedaży. Niezbędny z tego wszystkiego jest jedynie nóż, szybko się przekonać można, że na wyjeździe bez noża to jak bez ręki.

Okazje

Zakładamy, że udało się skompletować strój cywilny, sprzęt biesiadny i niezbędne rzeczy do walki. W trakcie sezonu warto polować na wyjazdach na okazje. Często zdarza się, że można tanio kupić lub odkupić np. jakieś futra, ale warto wtedy chodzić z kimś doświadczonym by nie dać się naciąć. Pośpiech zawsze jest złym doradcą.

Trochę o kolorach i biżuterii

Tym co było wyznacznikiem statusu materialnego w interesujących nas czasach była biżuteria, jakość i kolor tkanin i zdobienie broni. Warto poświęcić czasu i uwagi by zrozumieć dlaczego jedynie do bogatego stroju należy użyć czerwonego lub błękitnego koloru i czemu do tego powinna być użyta srebrna i złota biżuteria. Nie o tym jest ten artykuł więc w chwili obecnej powiem jedynie, że na początek kolory lepiej by były dość ciemne „przygaszone”, zielenie, brązy, żółcie, fiolet i kolory naturalne tkanin.

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *